Rozdział 5 .
Siedzieli tak chwile. W końcu Olivka wstała.
- Dzięki - Powiedziała sucho jak by nic się nie stało. Chciał już wyjśc gdy on złapał ją za nadgarstek.
- Czekaj. - Spojrzał na nią ze złością w oczach - Może mi powiesz kim jest ten dupek ? . ! .
- Nie musze Ci się z niczego tłumaczyc - I w tej chwili wyszła z pokoju zostawiając go tam bez żadych informacji . Myślał dośc długo w końcu wstał i uświadomił sobie ,, Nie mój interes " . Ale w głębi chciał wiedziec kim on był. Gdy tak myślał ułożył sobie plan. Chciał zrobic wszystko aby upewnic się czy Olivka jednak coś do niego czuje. Chciał sam doprowadzic do tego aby mu się przyznała. Szedłna na doł po schodach ze skwaszoną miną choc w głębi się uśmiechał sam nie wiedział czemu. Podszedł do Lilki jak gdyby nigdy nic.
- Gdzie byłeś ? - Spytała zaciekawiona. Widziała że Olivka zbiegła z góry i siadła gdzies w koncie.
- Nic takiego .. właściwie to nic nie robiłem - Wzruszył ramionami i porwał ją do tańca.
~ . Z punktu widzenia Olivki . ~
Ciesze się, że Mikołaj stanął w mojej obronie. Ale z drugiej srony nie powinien się wtrącac. Zawiodłam się na Kamilu nie chce go znacz. Nie wiedziałam, że tak sie zmienł. To już nie ten sam chłopak w którym kiedyś się kochałam. Chce o tym zapomniec i życ teraźniejszością nie przeszłością a ni przyszłością po prostu liczy się chwila . Kurwa . Zmieniłam się hee... zrobiłam się słaba. Gdzie się podziała tamta Olivka, Flosia ta która potrafiła urobic sobie chłopaka w koło palca. ? . Czemu już na imprezach się nie upijam, nie tańcze na środku parkietu a oczy wszystkich ludzi są sierowane na mnie ? . Gdzie dawna ja ? .
Olivka wstała podeszła do barku wzieła sobie Malibu z lodem i zaczęła sie bawic jak jeszcze nigdy. Nie chciała pokazac po sobie, że coś się wydarzyło. Piła drinki jeden za drinkiem. Tańczyła w rytm muzyki. Bit sam nosił jej ciałem. Każdy musiał przyznac, że tańczyłą świetnie poruszała się lepiej jak nie jedna tancerka. Po mimo, że była już nieźle wstawiona tańczyła jeszcze w miare dobrze. Tańczyła a koło niej tłum chłopaków, każdy chciał z nią zatańczyc, dotknąc jej, poczuc jak swobodnie porusza się w tańcu. Ona jednak tylko spojrzała na nich i krzyknęła :
- No chłopaki !. To bawimy się ! - Podniosła rękę z drinkiem w dłoni. Nigdy się tak nie bawiła. Mikołaj był zszokowany jej zachowaniem. Juz jej przeszło ?. już zapomniała co sie stało zaledwie kilka mintut temu ?.
Impreza dobiegła końca dopiero gdzieś nad ranem. Połowa osób spało gdzies po kontach u Mikołaja w domu a połowa ta która jeszcze dawał radę wróciła do swoich domów.
Olivka spała u Miki.
- Cześc - wstała trzymając się za głowę i mrużąc jeszcze oczy .
- No cześc wariatko. Pamiętasz coś z wczoraj ?. Dziewczyno !. Dałaś popis jakich mało !. Myślałam, że to ja jestm szurnięta na imprezach ale ty to oo kurwa - mówiła jedyn tchem i z pośpiechem Mirella.
- Co ty wygadujesz ? - spojrzała na nią - Masz coś od bólu głowy ?. Blagam byle co aby pomogło - Schowała głowę w poduszkę - Umieram . - Jęczała jak by na prawdę umierała.
- Oj nie przeżywaj !. - Machnęła ręką - Zaraz Ci coś przyniosę bo widze że masz zajebistego kaca.- Zbiegła na dół i przyniosła jej szklankę wody i tabletki.
- Dziękuję życie mi ratujesz - Połkneła je pośpiesznie i popiła wodą.
- Ej ja nie wiem czy bd mogła Cię brac na imprezy - Wybuchła śmiechem - Wiedziałam, że umiesz zaszalec ale żeby tańczyc na blacie baru i...- Nie dokończyła bo w tej chwili Olivka się wydarła
- Co ? ! . - Od razu poderwała głowę z poduszki zrobiła oczy jak 5 zł i wlepiła swój wzrok w przyjaciołkę - Może mi jeszcze powiesz że striptiz dla ubogich robiłam - powiedziała z drwiną w głosie .
- Ym no właśnie chodzi o to że - zaczęła drapac się po głowie i unikac ją wzrokiem .
- Dobra..Nic nie mów . Zaczeły śmiac się obydwie. Czas im jakoś miną. Olivka uchodziła teraz za imprezowiczkę roku. Przez jedną impreze która z jednej strony była najgorszą w jej życiu ale w końcu zaczęła odzyskiwac choc połowe dawnego życia.
Dwa tygodnie później Olivka znów nocowała u Miki lubiła przebywac w jej domu miały w tedy czas dla siebie. Siedziały u Miki w pokoju i gadały o wszystkim i o niczym. Mika opowiadała, że musi kupic nowego BMX'a bo tamtego rozwaliła na rampach ostatnim razem nagle Mika złapała się za głowę. W pewnym momencie zbladła i wybiegła do łazienki.
- O matko rzygasz ? Fuj - powiedziała z obrzydzeniem Olivka - .
Mirella wyszła z łazienki trzymając się za brzuch .
- Ty co Ci ? .
- Nie wiem tak jakoś nagle. Ym pewnie musiałam zjeśc coś nie takiego i no - zaczęła się tłumaczyc.
- Hym no pewnie tak. - spojrzała na nią podejrzliwie.
- Yhym .
Olivka siedziała u Miki do późna miała zamiar zostac u niej jeszcze na jedną noc. Miała duży dom i rodziców pochłoniętych pracą, kasy miała jak lodu ale nie była rozpieszczona i zapatrzona w siebie jak większoc uważała. Olivia siedziała przy komputerze na facebooku, ktoś dodał zdjecia z imprezy u Mikołaja były tam też jej zdjęcia z chłopakami albo jak siedzi Mirellce na kolanach z piwem w ręku. Ona tylko się uśmiechnęła i do każdego dała ,, Lubię To " .
- Olivka powraca w nowym wydaniu - powiedziała sama do siebie a na jej twarzy malował się szeroki uśmiech. Miała dołeczki w policzkach gdy tak się uśmiechała. Większośc uważała to za słodkie i mówiła że wygląda uroczo ale ona jednak pozbyła by się ich.
- Dziś przychodzą chłopaki mamy oglądac horrory i grac na konsoli - Krzyknęła Mika z łazienki stała przed lustrem przyglądając się sobie.
- Aha spoko .
Było już po 20 gdy chłopaki przyszli. Mirella otworzyła im .
- Siema - przywitałą się z każdym w jej stylu. Zawsze całowala ich w policzek. Czemu ?. Po prostu lubiła. Najczulej pocałowała Ksawiera gdy wszyscy już poszli na góre. On przyciągnął ją do siebie.
- Ej nie tutaj wszyscy są - wyszeptała mu.
- Oj no weź - Pocałował ją namiętnie. Oparł ja o drzwi, wplatał dłonie w jej włosy, pieścił jej podniebienie.
- Jak się czujesz kotku ? - spojrzał jej w oczy.
- Dobrze. To znaczy tak w miare - Zaczęła kręcic noskiem .
- Musisz dbac o siebie. - pogładził jej policzek. Ona wtuliła się w niego ostatni raz słkadając na jego ustach pocalunek.
- Chocmy już - szła obok niego. Ksawier instynktownie złapal ją za tyłek wiedział, że jej się to podoba trzymał tak rękę do póki nie weszli do pokoju.
- Siema warjacie - Ksawier podbiegł do Olivki klepiąc ją po ramieniu.
- Cześc Ksawek - zawsze go tak nazywała. Znała go bardzo długo był jej najlepszym przyjacielem z całej ekipy chłopaków.
- Ee no ludzie dośc tej sielanki mięczaków włączcie jakiegos tasiemca - Krzyknął Alan leżąc wygodnie na łóżku Miki .
- Właśnie - Udzielił się Mikołaj.
- Dobra no już - Mika włączyła ,, Zew Krwi ". Nikt tego nie oglądał po za nią.
- Mania ?. Masz jakieś żarło ? . Zjadł bym coś - Podrpał się po brzuchu Mikołaj .
- Tak mam - powiedziała cichym głosiem. Olivka zauważyła, że jest coś nie tak z nią zachowywała sie dziwnie już od kilku dni. Dwa tygodnie po imprezie u Marcela była smutna, potem szczęśliwa z byle czego. Nie miała pojęcia czemu tak jest.
- Ej to czekaj pomoge Ci - zerwala się z podłogi i poszła za nią. Zeszły do kuchni.
- Powiesz mi co się dzieje ? .
- A co ma się dziac ? . - odpowiedziała jej spoglądając w lodówę. Wyciągnęła piwo. Z szafek jakieś chipsy, paluskzi i pop - corn.
- Przecież widzę !. Chora jesteś ? czy co ?. Masz dziwne chumory !. Od rana nic nie jadałaś tyko wymiotujesz !. - Wrzasnęła na nią - Może w ciązy jesteś ? ! . - zaśmiała się. I W tej chwili Mirelli wszystko wyleciałao z rąk, posmutniała a jej oczy zapełniły się łzami.
- Żartujesz ?. Powiedz Że Żartujesz - Zaśmiała się nie wierząc, że to się dzieje na prawdę .
- Nie ! nie żartuje !. To się stało na tej imprezie u Marcela byliśmy pijani i stało się nie zabezpieczyliśmy się i i - wybuchła płaczem. Olivia przytuliła ją mocno.
- Ale z kim ? - ledwo co wydusiła z siebie jakie kolwiek słowa .
- Bo wiesz ja i Ksawier jesteśmy ze sobą od właśnie tamtej imprezy, niby byliśmy pijani ale .. sama nie umiem tego wytłumaczyc - pochlipywała co chwile .
- Ksawier ? ! . - Krzyknęła. - Nic nie wiedziałam że Ty i on.. - opanowała się i przytuliła ją - Wiedz, że ja zawsze będe Cię wspierac.- A Ksawek już wie ?.
Mika potakiwała. Ksaiwer wiedział jako pierwszy o tym, że Mirella jest w ciązy i że on będzie ojcem. Olivi było ciężko w to uwierzyc nie wiedziała jak ma zaaregowac. Wiedziała, że od Miki nie wyciśnie żadych informacji na temat jak dalej to sobie wyobrażają czy chca tego dziecka, chciała w tej chwili porozmawiac z Ksaiwerem ale musiała sama ochłonąc z emocji.
______________________________________
Chcieliście żeby było trochę więcej o Mice i Ksawku x d. Proszę :-*.
Mam nadzieję, że się spodoba. < 3O.
Dziękuję za wszystkie komentarze : 33.
P.s : Nie rozumiem ludzi którzy nie mają własnego pomysłu na siebie . -.- .
Przepraszam ale chyba przestane pisac . . Pewnej osobie spodobał się na tyle mój blog że sama założyła swój z bohaterami którzy mają tak samo na imię jak moi i jej pierwszy rozdział zaczyna się tak samo jak mój. o_O. Niektórym na prawdę bark własnych pomysłów : xxx.
10 Komentarzy Nn < 333.
Siedzieli tak chwile. W końcu Olivka wstała.
- Dzięki - Powiedziała sucho jak by nic się nie stało. Chciał już wyjśc gdy on złapał ją za nadgarstek.
- Czekaj. - Spojrzał na nią ze złością w oczach - Może mi powiesz kim jest ten dupek ? . ! .
- Nie musze Ci się z niczego tłumaczyc - I w tej chwili wyszła z pokoju zostawiając go tam bez żadych informacji . Myślał dośc długo w końcu wstał i uświadomił sobie ,, Nie mój interes " . Ale w głębi chciał wiedziec kim on był. Gdy tak myślał ułożył sobie plan. Chciał zrobic wszystko aby upewnic się czy Olivka jednak coś do niego czuje. Chciał sam doprowadzic do tego aby mu się przyznała. Szedłna na doł po schodach ze skwaszoną miną choc w głębi się uśmiechał sam nie wiedział czemu. Podszedł do Lilki jak gdyby nigdy nic.
- Gdzie byłeś ? - Spytała zaciekawiona. Widziała że Olivka zbiegła z góry i siadła gdzies w koncie.
- Nic takiego .. właściwie to nic nie robiłem - Wzruszył ramionami i porwał ją do tańca.
~ . Z punktu widzenia Olivki . ~
Ciesze się, że Mikołaj stanął w mojej obronie. Ale z drugiej srony nie powinien się wtrącac. Zawiodłam się na Kamilu nie chce go znacz. Nie wiedziałam, że tak sie zmienł. To już nie ten sam chłopak w którym kiedyś się kochałam. Chce o tym zapomniec i życ teraźniejszością nie przeszłością a ni przyszłością po prostu liczy się chwila . Kurwa . Zmieniłam się hee... zrobiłam się słaba. Gdzie się podziała tamta Olivka, Flosia ta która potrafiła urobic sobie chłopaka w koło palca. ? . Czemu już na imprezach się nie upijam, nie tańcze na środku parkietu a oczy wszystkich ludzi są sierowane na mnie ? . Gdzie dawna ja ? .
Olivka wstała podeszła do barku wzieła sobie Malibu z lodem i zaczęła sie bawic jak jeszcze nigdy. Nie chciała pokazac po sobie, że coś się wydarzyło. Piła drinki jeden za drinkiem. Tańczyła w rytm muzyki. Bit sam nosił jej ciałem. Każdy musiał przyznac, że tańczyłą świetnie poruszała się lepiej jak nie jedna tancerka. Po mimo, że była już nieźle wstawiona tańczyła jeszcze w miare dobrze. Tańczyła a koło niej tłum chłopaków, każdy chciał z nią zatańczyc, dotknąc jej, poczuc jak swobodnie porusza się w tańcu. Ona jednak tylko spojrzała na nich i krzyknęła :
- No chłopaki !. To bawimy się ! - Podniosła rękę z drinkiem w dłoni. Nigdy się tak nie bawiła. Mikołaj był zszokowany jej zachowaniem. Juz jej przeszło ?. już zapomniała co sie stało zaledwie kilka mintut temu ?.
Impreza dobiegła końca dopiero gdzieś nad ranem. Połowa osób spało gdzies po kontach u Mikołaja w domu a połowa ta która jeszcze dawał radę wróciła do swoich domów.
Olivka spała u Miki.
- Cześc - wstała trzymając się za głowę i mrużąc jeszcze oczy .
- No cześc wariatko. Pamiętasz coś z wczoraj ?. Dziewczyno !. Dałaś popis jakich mało !. Myślałam, że to ja jestm szurnięta na imprezach ale ty to oo kurwa - mówiła jedyn tchem i z pośpiechem Mirella.
- Co ty wygadujesz ? - spojrzała na nią - Masz coś od bólu głowy ?. Blagam byle co aby pomogło - Schowała głowę w poduszkę - Umieram . - Jęczała jak by na prawdę umierała.
- Oj nie przeżywaj !. - Machnęła ręką - Zaraz Ci coś przyniosę bo widze że masz zajebistego kaca.- Zbiegła na dół i przyniosła jej szklankę wody i tabletki.
- Dziękuję życie mi ratujesz - Połkneła je pośpiesznie i popiła wodą.
- Ej ja nie wiem czy bd mogła Cię brac na imprezy - Wybuchła śmiechem - Wiedziałam, że umiesz zaszalec ale żeby tańczyc na blacie baru i...- Nie dokończyła bo w tej chwili Olivka się wydarła
- Co ? ! . - Od razu poderwała głowę z poduszki zrobiła oczy jak 5 zł i wlepiła swój wzrok w przyjaciołkę - Może mi jeszcze powiesz że striptiz dla ubogich robiłam - powiedziała z drwiną w głosie .
- Ym no właśnie chodzi o to że - zaczęła drapac się po głowie i unikac ją wzrokiem .
- Dobra..Nic nie mów . Zaczeły śmiac się obydwie. Czas im jakoś miną. Olivka uchodziła teraz za imprezowiczkę roku. Przez jedną impreze która z jednej strony była najgorszą w jej życiu ale w końcu zaczęła odzyskiwac choc połowe dawnego życia.
Dwa tygodnie później Olivka znów nocowała u Miki lubiła przebywac w jej domu miały w tedy czas dla siebie. Siedziały u Miki w pokoju i gadały o wszystkim i o niczym. Mika opowiadała, że musi kupic nowego BMX'a bo tamtego rozwaliła na rampach ostatnim razem nagle Mika złapała się za głowę. W pewnym momencie zbladła i wybiegła do łazienki.
- O matko rzygasz ? Fuj - powiedziała z obrzydzeniem Olivka - .
Mirella wyszła z łazienki trzymając się za brzuch .
- Ty co Ci ? .
- Nie wiem tak jakoś nagle. Ym pewnie musiałam zjeśc coś nie takiego i no - zaczęła się tłumaczyc.
- Hym no pewnie tak. - spojrzała na nią podejrzliwie.
- Yhym .
Olivka siedziała u Miki do późna miała zamiar zostac u niej jeszcze na jedną noc. Miała duży dom i rodziców pochłoniętych pracą, kasy miała jak lodu ale nie była rozpieszczona i zapatrzona w siebie jak większoc uważała. Olivia siedziała przy komputerze na facebooku, ktoś dodał zdjecia z imprezy u Mikołaja były tam też jej zdjęcia z chłopakami albo jak siedzi Mirellce na kolanach z piwem w ręku. Ona tylko się uśmiechnęła i do każdego dała ,, Lubię To " .
- Olivka powraca w nowym wydaniu - powiedziała sama do siebie a na jej twarzy malował się szeroki uśmiech. Miała dołeczki w policzkach gdy tak się uśmiechała. Większośc uważała to za słodkie i mówiła że wygląda uroczo ale ona jednak pozbyła by się ich.
- Dziś przychodzą chłopaki mamy oglądac horrory i grac na konsoli - Krzyknęła Mika z łazienki stała przed lustrem przyglądając się sobie.
- Aha spoko .
Było już po 20 gdy chłopaki przyszli. Mirella otworzyła im .
- Siema - przywitałą się z każdym w jej stylu. Zawsze całowala ich w policzek. Czemu ?. Po prostu lubiła. Najczulej pocałowała Ksawiera gdy wszyscy już poszli na góre. On przyciągnął ją do siebie.
- Ej nie tutaj wszyscy są - wyszeptała mu.
- Oj no weź - Pocałował ją namiętnie. Oparł ja o drzwi, wplatał dłonie w jej włosy, pieścił jej podniebienie.
- Jak się czujesz kotku ? - spojrzał jej w oczy.
- Dobrze. To znaczy tak w miare - Zaczęła kręcic noskiem .
- Musisz dbac o siebie. - pogładził jej policzek. Ona wtuliła się w niego ostatni raz słkadając na jego ustach pocalunek.
- Chocmy już - szła obok niego. Ksawier instynktownie złapal ją za tyłek wiedział, że jej się to podoba trzymał tak rękę do póki nie weszli do pokoju.
- Siema warjacie - Ksawier podbiegł do Olivki klepiąc ją po ramieniu.
- Cześc Ksawek - zawsze go tak nazywała. Znała go bardzo długo był jej najlepszym przyjacielem z całej ekipy chłopaków.
- Ee no ludzie dośc tej sielanki mięczaków włączcie jakiegos tasiemca - Krzyknął Alan leżąc wygodnie na łóżku Miki .
- Właśnie - Udzielił się Mikołaj.
- Dobra no już - Mika włączyła ,, Zew Krwi ". Nikt tego nie oglądał po za nią.
- Mania ?. Masz jakieś żarło ? . Zjadł bym coś - Podrpał się po brzuchu Mikołaj .
- Tak mam - powiedziała cichym głosiem. Olivka zauważyła, że jest coś nie tak z nią zachowywała sie dziwnie już od kilku dni. Dwa tygodnie po imprezie u Marcela była smutna, potem szczęśliwa z byle czego. Nie miała pojęcia czemu tak jest.
- Ej to czekaj pomoge Ci - zerwala się z podłogi i poszła za nią. Zeszły do kuchni.
- Powiesz mi co się dzieje ? .
- A co ma się dziac ? . - odpowiedziała jej spoglądając w lodówę. Wyciągnęła piwo. Z szafek jakieś chipsy, paluskzi i pop - corn.
- Przecież widzę !. Chora jesteś ? czy co ?. Masz dziwne chumory !. Od rana nic nie jadałaś tyko wymiotujesz !. - Wrzasnęła na nią - Może w ciązy jesteś ? ! . - zaśmiała się. I W tej chwili Mirelli wszystko wyleciałao z rąk, posmutniała a jej oczy zapełniły się łzami.
- Żartujesz ?. Powiedz Że Żartujesz - Zaśmiała się nie wierząc, że to się dzieje na prawdę .
- Nie ! nie żartuje !. To się stało na tej imprezie u Marcela byliśmy pijani i stało się nie zabezpieczyliśmy się i i - wybuchła płaczem. Olivia przytuliła ją mocno.
- Ale z kim ? - ledwo co wydusiła z siebie jakie kolwiek słowa .
- Bo wiesz ja i Ksawier jesteśmy ze sobą od właśnie tamtej imprezy, niby byliśmy pijani ale .. sama nie umiem tego wytłumaczyc - pochlipywała co chwile .
- Ksawier ? ! . - Krzyknęła. - Nic nie wiedziałam że Ty i on.. - opanowała się i przytuliła ją - Wiedz, że ja zawsze będe Cię wspierac.- A Ksawek już wie ?.
Mika potakiwała. Ksaiwer wiedział jako pierwszy o tym, że Mirella jest w ciązy i że on będzie ojcem. Olivi było ciężko w to uwierzyc nie wiedziała jak ma zaaregowac. Wiedziała, że od Miki nie wyciśnie żadych informacji na temat jak dalej to sobie wyobrażają czy chca tego dziecka, chciała w tej chwili porozmawiac z Ksaiwerem ale musiała sama ochłonąc z emocji.
______________________________________
Chcieliście żeby było trochę więcej o Mice i Ksawku x d. Proszę :-*.
Mam nadzieję, że się spodoba. < 3O.
Dziękuję za wszystkie komentarze : 33.
P.s : Nie rozumiem ludzi którzy nie mają własnego pomysłu na siebie . -.- .
Przepraszam ale chyba przestane pisac . . Pewnej osobie spodobał się na tyle mój blog że sama założyła swój z bohaterami którzy mają tak samo na imię jak moi i jej pierwszy rozdział zaczyna się tak samo jak mój. o_O. Niektórym na prawdę bark własnych pomysłów : xxx.
10 Komentarzy Nn < 333.
Tagi:
Grαuc . :-*.
01.10.2011 o godz. 21:20
komentuj (13)
Rozdział 4.
Olivia wracała sama do domu. Szła kopiąc wszystko co jej popadło pod nogi. Gdy była przy swoim domu zauważyła, że przed jej bramą stoi jakiś chłopak kojażyła go ale nie była pewna czy to na pewno ta osoba która ma na myśli. Chłopak odwrócił się a ona nie mogła uwierzyc.
- Kamil ? ! .- spojrzała na niego z niedowierzanie - Kamil !. O rany !. - rzuciła mu sięna szyje .
- Cześc ślicznotko. Nic a nic się nie zmieniłaś - musnął jej policzek .
- Co Ty tutaj robisz ?. - uśmiech z twarzy nie schodził jej ani na chwilę.
- Przyjechałem do ciotki na wakacje wiesz mieszkanie w LA trochę męczy - Skrzywił się .
- Ohh. Nie masz pojęcia jak się ciesze że Cię widze tyle czasu mineło. Mam Ci tyle do opowiedzenia może chocmy do mnie to.. aj mam dziś imprze u Mikołaja - Wymamrotała przez zęby nie miała zbytnio chęci tam iśc.
- Ej mała co jest ? - spojrzał jej w oczy .
- Nic nic. Może byś poszedł tam ze mna ? Nie daj sie prosic. Będzie zajebiście bo z Tobą - puściła mu oko a on bez zastanowienia się zdgodził .
- To bądź u mnie o 20.
On przesłał jej tylko łobuzerski uśmiech i poszedł do domu swojej ciotki. Olivia podekscytowana imprezą wbiegła do swojego pokoju jak opażona. Zaczeła przeglądac ciuchy wybrała te najbardziej seksowne. Poszła wziąśc prysznic i się przebrac. Zrobiła makijaż i ułożyła włosy. Usłyszała dzwonek do drzwi. Szybko zbiegła.
- Cześc - W proku stał Kamil oparty o futrynę drzwi - Wyglądasz..Łał .. Zajebiście jak zawsze - Uśmiechnął się zadziornie .
- ym no cześc. Dzięki ty też. Chocmy już - złapała go za rękę i ruszyli w kierunku domu Mikołaja.
Pod jego dom zjeżdżali się różni ludzie drogimi samochodami. Widac było, że nie byle kto. Z resztą każdy wiedział, że Mikołaj lubi takie towarzystwo .
- O kuźwa miała byc mała impreza stary - Podszedł do Mikołaja Alan przybijając mu pione .
- Zamknij się. Starych nie ma, chata wolna i robie co chce - Rozłożył ręce jak by był Bogiem do słownie Bogiem.
Impreza się rozkecała. Olivia siedziała na sofie w obięciach Kamila. Obok nich siedział Mikołaj z Lilką. Lilka niby skromna dziewczyna, niewiniątko a łeb do picia jednak ma.
Wszyscy bawili się w najlepsze. Olivia rozmawiała non stop z Kamilem jednak kontem oka spoglądała na Mikołaja i tege jego plastika Lilke.
Nagle poczuła ciepło na swoich ustach Kamil zaczął ją namiętnie całowac nie mogła się wyrwac z jego obięc nawet nie próbowała. Mikołaj od razu rzucił się na Lilke.
Wstał z Nią łapiąc ją za pośladki. Oparł ją o ścianę na przeciwko sofy gdzie siedział Olivka z Kamilem. Macał ją po całym ciele a ona mu się oddała.
- Idziemy zatańczyc niuńka ? - Wyszeptał Lilce na ucho .
- Pewnie - powiedziała jednocześnie zagryzając jego wargę .
Szli do pokoju gdzie wszyscy tańczyli. Mikołaj ani na chwile nie zdejmował ręki z jej tyłka. Tańczyli dośc długo. Kamil i Olivia poszli na górę do pokoju prawdopodobnie Mikołaja tak to był pokój Mikołaja. W całym pokoju były porozwieszane plakaty Bmx, Jego zdjęc z koncertów rock'owych. Kamil delikatnie położył ją na łóżku. Nachylił się nad nią całował ją po szyi, całował jej ciepłe usta. Wsunął jej język do buzi. Zaczął całowac ją coraz bardziej agresywnie i zachłannie. Pocałunki mu nie starczały chciał więcej. Wsunął dłoń pod jej bluzkę. Jeździł ręką po jej ciele. Zaczął dobierac się do zapięcia od jej stanika.
- Stój - Wyszeptałą przezpocałunek. Ale on nie chciał przestac. Zapędził się. Nie słuchał co ona mówi. Ściągnął z siebie koszule. Całował ją, ona próbowała mu się wyrawc unikała jego pocałunków.
- Przestań ! - zaczeła krzyczec .
- Cicho !. Wiem że tego chcesz - Powiedział to z dużą agresią w głosie. Chciał jej ściągnąc spodnie. Jego ręka zjeżdżała coraz niżej.
- Zostaw ! . Nie dotykaj mnie ! . - krzyczała na cały głos ile tylko miała sił w płucach. I własnie w tym momencie wszedł Mikołaj zagadany przez telefon, śmiał się do póki nie zobaczył co usiłuje zrobic Kamil .
- Co jest kurwa ? ! . - Podbiegł do nich odciągając go od Olivi - Zostaw ją ! .
- Bo co mi zrobisz ? ! . Lepiej się z tąd wynieś zanim sklepię Ci tą śliczną buźkę - Zbliżył się do niego z pięcią ku jego twarzy.
- Spierdalaj i wynos się ! - Udeżył go głową w nos. Potem kopnął w kroczę.
- Wypierdalaj !. - Wyrzuił go z pokoju. Od razu podszedł do Olivi .
- Nic Ci nie jest ?... Czy on Ci coś zrobił ? - spojrzał na nią nie pewnie a ona nie była w stanie nic powiedziec tylko mocno się do niego przytuliła i zaczęła płakac. Była roztrzęsiona. O tylko ją mocno przytulił tylko tyle mógł zrobic nie wiedział co ma powiedziec. Było mu głupio, że tak ją potraktował, że sam ją sprowokował swoim zachowaniem do tego aby spowodowała zazdrośc z jego strony będąc na tej imprezie z Kamilem.
______________________
Nie wiem jak się spodoba. : x . Mam nadzieję, że komuś na pewno . ; *.
Dziękuję za komentarze do mojego ostatniego wpisu < 3 . To mój pierwszy blog i nigdy nie pisałam opowiadan więc... No ale cóż nie każdemu musi się podobac. : ). Sorr za błędy jak coś.. pisałam pod presją xd . ^^
8 Komentarzy NN. < 3O.
Olivia wracała sama do domu. Szła kopiąc wszystko co jej popadło pod nogi. Gdy była przy swoim domu zauważyła, że przed jej bramą stoi jakiś chłopak kojażyła go ale nie była pewna czy to na pewno ta osoba która ma na myśli. Chłopak odwrócił się a ona nie mogła uwierzyc.
- Kamil ? ! .- spojrzała na niego z niedowierzanie - Kamil !. O rany !. - rzuciła mu sięna szyje .
- Cześc ślicznotko. Nic a nic się nie zmieniłaś - musnął jej policzek .
- Co Ty tutaj robisz ?. - uśmiech z twarzy nie schodził jej ani na chwilę.
- Przyjechałem do ciotki na wakacje wiesz mieszkanie w LA trochę męczy - Skrzywił się .
- Ohh. Nie masz pojęcia jak się ciesze że Cię widze tyle czasu mineło. Mam Ci tyle do opowiedzenia może chocmy do mnie to.. aj mam dziś imprze u Mikołaja - Wymamrotała przez zęby nie miała zbytnio chęci tam iśc.
- Ej mała co jest ? - spojrzał jej w oczy .
- Nic nic. Może byś poszedł tam ze mna ? Nie daj sie prosic. Będzie zajebiście bo z Tobą - puściła mu oko a on bez zastanowienia się zdgodził .
- To bądź u mnie o 20.
On przesłał jej tylko łobuzerski uśmiech i poszedł do domu swojej ciotki. Olivia podekscytowana imprezą wbiegła do swojego pokoju jak opażona. Zaczeła przeglądac ciuchy wybrała te najbardziej seksowne. Poszła wziąśc prysznic i się przebrac. Zrobiła makijaż i ułożyła włosy. Usłyszała dzwonek do drzwi. Szybko zbiegła.
- Cześc - W proku stał Kamil oparty o futrynę drzwi - Wyglądasz..Łał .. Zajebiście jak zawsze - Uśmiechnął się zadziornie .
- ym no cześc. Dzięki ty też. Chocmy już - złapała go za rękę i ruszyli w kierunku domu Mikołaja.
Pod jego dom zjeżdżali się różni ludzie drogimi samochodami. Widac było, że nie byle kto. Z resztą każdy wiedział, że Mikołaj lubi takie towarzystwo .
- O kuźwa miała byc mała impreza stary - Podszedł do Mikołaja Alan przybijając mu pione .
- Zamknij się. Starych nie ma, chata wolna i robie co chce - Rozłożył ręce jak by był Bogiem do słownie Bogiem.
Impreza się rozkecała. Olivia siedziała na sofie w obięciach Kamila. Obok nich siedział Mikołaj z Lilką. Lilka niby skromna dziewczyna, niewiniątko a łeb do picia jednak ma.
Wszyscy bawili się w najlepsze. Olivia rozmawiała non stop z Kamilem jednak kontem oka spoglądała na Mikołaja i tege jego plastika Lilke.
Nagle poczuła ciepło na swoich ustach Kamil zaczął ją namiętnie całowac nie mogła się wyrwac z jego obięc nawet nie próbowała. Mikołaj od razu rzucił się na Lilke.
Wstał z Nią łapiąc ją za pośladki. Oparł ją o ścianę na przeciwko sofy gdzie siedział Olivka z Kamilem. Macał ją po całym ciele a ona mu się oddała.
- Idziemy zatańczyc niuńka ? - Wyszeptał Lilce na ucho .
- Pewnie - powiedziała jednocześnie zagryzając jego wargę .
Szli do pokoju gdzie wszyscy tańczyli. Mikołaj ani na chwile nie zdejmował ręki z jej tyłka. Tańczyli dośc długo. Kamil i Olivia poszli na górę do pokoju prawdopodobnie Mikołaja tak to był pokój Mikołaja. W całym pokoju były porozwieszane plakaty Bmx, Jego zdjęc z koncertów rock'owych. Kamil delikatnie położył ją na łóżku. Nachylił się nad nią całował ją po szyi, całował jej ciepłe usta. Wsunął jej język do buzi. Zaczął całowac ją coraz bardziej agresywnie i zachłannie. Pocałunki mu nie starczały chciał więcej. Wsunął dłoń pod jej bluzkę. Jeździł ręką po jej ciele. Zaczął dobierac się do zapięcia od jej stanika.
- Stój - Wyszeptałą przezpocałunek. Ale on nie chciał przestac. Zapędził się. Nie słuchał co ona mówi. Ściągnął z siebie koszule. Całował ją, ona próbowała mu się wyrawc unikała jego pocałunków.
- Przestań ! - zaczeła krzyczec .
- Cicho !. Wiem że tego chcesz - Powiedział to z dużą agresią w głosie. Chciał jej ściągnąc spodnie. Jego ręka zjeżdżała coraz niżej.
- Zostaw ! . Nie dotykaj mnie ! . - krzyczała na cały głos ile tylko miała sił w płucach. I własnie w tym momencie wszedł Mikołaj zagadany przez telefon, śmiał się do póki nie zobaczył co usiłuje zrobic Kamil .
- Co jest kurwa ? ! . - Podbiegł do nich odciągając go od Olivi - Zostaw ją ! .
- Bo co mi zrobisz ? ! . Lepiej się z tąd wynieś zanim sklepię Ci tą śliczną buźkę - Zbliżył się do niego z pięcią ku jego twarzy.
- Spierdalaj i wynos się ! - Udeżył go głową w nos. Potem kopnął w kroczę.
- Wypierdalaj !. - Wyrzuił go z pokoju. Od razu podszedł do Olivi .
- Nic Ci nie jest ?... Czy on Ci coś zrobił ? - spojrzał na nią nie pewnie a ona nie była w stanie nic powiedziec tylko mocno się do niego przytuliła i zaczęła płakac. Była roztrzęsiona. O tylko ją mocno przytulił tylko tyle mógł zrobic nie wiedział co ma powiedziec. Było mu głupio, że tak ją potraktował, że sam ją sprowokował swoim zachowaniem do tego aby spowodowała zazdrośc z jego strony będąc na tej imprezie z Kamilem.
______________________
Nie wiem jak się spodoba. : x . Mam nadzieję, że komuś na pewno . ; *.
Dziękuję za komentarze do mojego ostatniego wpisu < 3 . To mój pierwszy blog i nigdy nie pisałam opowiadan więc... No ale cóż nie każdemu musi się podobac. : ). Sorr za błędy jak coś.. pisałam pod presją xd . ^^
8 Komentarzy NN. < 3O.
Tagi:
opowiadanie . : 3.
Rozdział 3 .
- Ej tylko buty zdejmuj bo masz całe wysmyrane w błocie a nie chce mi się po Tobie sprzątac - Ostżegła go pokazując na jego buty.
- Ale mam czyste - pokazuje jej uwaloną w błocie podeszfę - Chcesz na pewno żebym buta ściągnął ? Na pewno tego chcesz ?. W Vansach zawsze mi się nudzia poci - roześmiał się. Wytarł porządnie buty i ściągnął je. Zaczął iśc i potykac się o wszystko .
- Jesteś pijany choc na górę musisz się położyc - wzieła go pod ramię i zaprowadziła do swojego pokoju.
- Ja idę wziąśc prysznic a Ty ..Ty rób co tam chcesz- Powiedziała mu udając się do łazienki.
Usiadł u niej na łóżku, zaczął ściągac koszule i spodnie rzucił ciuchy gdzieś w kąt i został w samych bokserkach. Położył się, jego powieki stawały się coraz cięższe w końcu zasnął. Gdy weszła do swojego pokoju już po kąpieli w krótkich spodenkach i koszulce na ramiączkach zobaczyłą że on zasnął. Sama była zmęczona nie świadomie położyła się obok niego. Było to dla niej coś niezwykłego muc zasypiac obok niego. Sen nużył jej powieki. Odruchowo Mikołaj przytulił ją. Spali do rana wtuleni w siebie. Mikołaja zbudziły promienie słońca. Wstał, przeciągnął się i dopiero teraz uświadomił sobie gdzie jest. Szybko się odwrócił zobaczył śpiącą jeszcze Olivie .
- Co jest kurwa ? - powiedział cicho sam do siebie. Wstał szybko na nogi, złapał się za głowe ból głowy nie dawał mu spokoju. W pośpiechu złapał spodnie i koszule. Zbiegł na dół. Założył spodnie i bluzkę, włożył buty i wyszedł z jej domu. W biegu dopinał suwak od spodni. Nadal był w szoku. Nie wiedział co stało sie ostaniej nocy. Próbował co kolwiek sobie przypomniec. W jego pamięci utkwił jedynie pocałunek lecz nie był pewien czy to prawda czy może to jego wyobraźnia lub sen. Szedł przed siebie. Wrócił do domu, wszedł do swojego pokoju usiadł na łóżku przetarł dłóńmi twarz postanowił, że nie będzie wnikał co się wydarzyło ubiegłej nocy byc może nawet nie chciał.
Olivia spała jeszcze przez dłuszy czas po jego wyjścu. Gdy wstałą zauwarzyłą, że Mikołaja już nie było wiedziała, że tak będzie. Spodziewała się tego, wiedziała też, że nie może robic sobie nadzieji w końcu i tak nie miało to żadnego znaczenia skoro on nic nie pamięta.
W południe Mika napisała do wszystkich, żeby przyszli na rampy żeby trochę pojeździc i rozruszac się aby nie zamulac w domu. Około godziny 17 wszyscy byli na rampach prócz Mikołaja. Olivia siedziała przyglądając się chłopakom jak jeżdżą. W końcu przyjechał Mikołaj na swoim niebieskim bmx'sie. Wybrał ten kolor, bo wiedział, że podoba się dziewczynom .
- Elo ziom co tak późno ? - Podjechał do niego Ksawier .
- Jesteś albo ślepy albo głupi. Kac mnie męczy jak byś nie zuważył - Sjorunował go wzrokiem.
- Wyluzuj. Ej stary patrz na tamtą panne. Ahhhhhhh - Zasyczał - Jest nowa w mieście podobno nieśle jeździ - szturcha go łokciem w ramie .
- O kurwa. - Mikołaj otworzył buzie ze zdziwienia. Dziewczyna żeczywiście była ładna, zgrabna, miała ciemne włosy i brązowe oczy. - Niezła sztuka, byc może wezmę się za nią - zaczął zacierac ręce. Był nie świadomy tego że Olivia słyszała wszystko.
- Cześc Mika - Podał jej rękę - Siemson Alan - Kiwnął do niego głową - Ym hej Olivia - Powiedział obojętnie i bez większych emocji.
- Tsa cześc yyy ?. Mikołaj ? - Udała że nie niby nie pamięta jego imienia. Wiedziała że to się tak skończy ale nie że aż do tego stopnia.
Mikołaj poszedł do nowej dziewczyny która siedziała na bmx jakiegoś chłopaka. W koło niej znleciał się tłum chłopaków.
- Siema jestem Olek .
- Yy ja jestem Krystian .
- Seba ! .
- Mateusz ! .
- Kacper Jestem !.
Przepychali się jeden o drugiego. W Końcu podjechał do niej Mikołaj.
- Ta spadówa napaleńce - Posłuchali sie go bo wiedzieli, że moga dostac od niego jeśli będą się stawiac - No a ja jestem Mikołaj - Przesłał jej ten swój słynny uśmiech który odsłaniał rząd jego śnieżno białych zębów. Wiedział, że to działa na każdą dziewczynę i pewnie na tą też no i się nie mylił - Widzę że poznałaś już okoliczne hieny - Pokazłą na chłoapków odchodzących od niej.
- Tak mniej więcej poznałam ale wszyscy sie tak rzucili w moją stronę, że nie wiem który to który - Zaśmiała się się melodyjnie - A Ja jestem Lilka skrót od Liliana - skrzywiła się lekko po czy spojrzała na niego zza grzywki przygryzając dolną wargę. Jej wzrok był uwodzicielski trudno nie zauważyc. Czuł wzrok Olivki na sobie domyślił się, że patrzy na nich .
- Wiesz wieczorem robie taka jak by no impreze wiesz będą moi znjomi będziemy oglądac jakieś filmy, gry na konstoli, piwko i te sprawy chate mam wolną może byś wpadła ? - Zaczął ją bajerowac.
- Pewnie czemu nie wiesz jestem nowa i nkiogo nie znam .
- Już znaszmnie i tego się trzymajmy - Puścił jej oko i odjechał zadowolony z siebie. Pękałą z dumy z dwuch powodów pierwszy zbiajerwała najlepszą sztukę w mieście po drugie wiedział, że Olivia będzie nieźle wkurzona i zazdrosna o niego o taki efekt właśnie mu chodziło. Wszyscy się rozjechali do swoich domów mieli się zobaczyc na imprezie u Mikołaja.
_____________________
Masz wredoto moja i się ciesz <3 .: d .
Dziękuję za komentarze : ). : *.
6 komentarzy NN . ^^ .
- Ej tylko buty zdejmuj bo masz całe wysmyrane w błocie a nie chce mi się po Tobie sprzątac - Ostżegła go pokazując na jego buty.
- Ale mam czyste - pokazuje jej uwaloną w błocie podeszfę - Chcesz na pewno żebym buta ściągnął ? Na pewno tego chcesz ?. W Vansach zawsze mi się nudzia poci - roześmiał się. Wytarł porządnie buty i ściągnął je. Zaczął iśc i potykac się o wszystko .
- Jesteś pijany choc na górę musisz się położyc - wzieła go pod ramię i zaprowadziła do swojego pokoju.
- Ja idę wziąśc prysznic a Ty ..Ty rób co tam chcesz- Powiedziała mu udając się do łazienki.
Usiadł u niej na łóżku, zaczął ściągac koszule i spodnie rzucił ciuchy gdzieś w kąt i został w samych bokserkach. Położył się, jego powieki stawały się coraz cięższe w końcu zasnął. Gdy weszła do swojego pokoju już po kąpieli w krótkich spodenkach i koszulce na ramiączkach zobaczyłą że on zasnął. Sama była zmęczona nie świadomie położyła się obok niego. Było to dla niej coś niezwykłego muc zasypiac obok niego. Sen nużył jej powieki. Odruchowo Mikołaj przytulił ją. Spali do rana wtuleni w siebie. Mikołaja zbudziły promienie słońca. Wstał, przeciągnął się i dopiero teraz uświadomił sobie gdzie jest. Szybko się odwrócił zobaczył śpiącą jeszcze Olivie .
- Co jest kurwa ? - powiedział cicho sam do siebie. Wstał szybko na nogi, złapał się za głowe ból głowy nie dawał mu spokoju. W pośpiechu złapał spodnie i koszule. Zbiegł na dół. Założył spodnie i bluzkę, włożył buty i wyszedł z jej domu. W biegu dopinał suwak od spodni. Nadal był w szoku. Nie wiedział co stało sie ostaniej nocy. Próbował co kolwiek sobie przypomniec. W jego pamięci utkwił jedynie pocałunek lecz nie był pewien czy to prawda czy może to jego wyobraźnia lub sen. Szedł przed siebie. Wrócił do domu, wszedł do swojego pokoju usiadł na łóżku przetarł dłóńmi twarz postanowił, że nie będzie wnikał co się wydarzyło ubiegłej nocy byc może nawet nie chciał.
Olivia spała jeszcze przez dłuszy czas po jego wyjścu. Gdy wstałą zauwarzyłą, że Mikołaja już nie było wiedziała, że tak będzie. Spodziewała się tego, wiedziała też, że nie może robic sobie nadzieji w końcu i tak nie miało to żadnego znaczenia skoro on nic nie pamięta.
W południe Mika napisała do wszystkich, żeby przyszli na rampy żeby trochę pojeździc i rozruszac się aby nie zamulac w domu. Około godziny 17 wszyscy byli na rampach prócz Mikołaja. Olivia siedziała przyglądając się chłopakom jak jeżdżą. W końcu przyjechał Mikołaj na swoim niebieskim bmx'sie. Wybrał ten kolor, bo wiedział, że podoba się dziewczynom .
- Elo ziom co tak późno ? - Podjechał do niego Ksawier .
- Jesteś albo ślepy albo głupi. Kac mnie męczy jak byś nie zuważył - Sjorunował go wzrokiem.
- Wyluzuj. Ej stary patrz na tamtą panne. Ahhhhhhh - Zasyczał - Jest nowa w mieście podobno nieśle jeździ - szturcha go łokciem w ramie .
- O kurwa. - Mikołaj otworzył buzie ze zdziwienia. Dziewczyna żeczywiście była ładna, zgrabna, miała ciemne włosy i brązowe oczy. - Niezła sztuka, byc może wezmę się za nią - zaczął zacierac ręce. Był nie świadomy tego że Olivia słyszała wszystko.
- Cześc Mika - Podał jej rękę - Siemson Alan - Kiwnął do niego głową - Ym hej Olivia - Powiedział obojętnie i bez większych emocji.
- Tsa cześc yyy ?. Mikołaj ? - Udała że nie niby nie pamięta jego imienia. Wiedziała że to się tak skończy ale nie że aż do tego stopnia.
Mikołaj poszedł do nowej dziewczyny która siedziała na bmx jakiegoś chłopaka. W koło niej znleciał się tłum chłopaków.
- Siema jestem Olek .
- Yy ja jestem Krystian .
- Seba ! .
- Mateusz ! .
- Kacper Jestem !.
Przepychali się jeden o drugiego. W Końcu podjechał do niej Mikołaj.
- Ta spadówa napaleńce - Posłuchali sie go bo wiedzieli, że moga dostac od niego jeśli będą się stawiac - No a ja jestem Mikołaj - Przesłał jej ten swój słynny uśmiech który odsłaniał rząd jego śnieżno białych zębów. Wiedział, że to działa na każdą dziewczynę i pewnie na tą też no i się nie mylił - Widzę że poznałaś już okoliczne hieny - Pokazłą na chłoapków odchodzących od niej.
- Tak mniej więcej poznałam ale wszyscy sie tak rzucili w moją stronę, że nie wiem który to który - Zaśmiała się się melodyjnie - A Ja jestem Lilka skrót od Liliana - skrzywiła się lekko po czy spojrzała na niego zza grzywki przygryzając dolną wargę. Jej wzrok był uwodzicielski trudno nie zauważyc. Czuł wzrok Olivki na sobie domyślił się, że patrzy na nich .
- Wiesz wieczorem robie taka jak by no impreze wiesz będą moi znjomi będziemy oglądac jakieś filmy, gry na konstoli, piwko i te sprawy chate mam wolną może byś wpadła ? - Zaczął ją bajerowac.
- Pewnie czemu nie wiesz jestem nowa i nkiogo nie znam .
- Już znaszmnie i tego się trzymajmy - Puścił jej oko i odjechał zadowolony z siebie. Pękałą z dumy z dwuch powodów pierwszy zbiajerwała najlepszą sztukę w mieście po drugie wiedział, że Olivia będzie nieźle wkurzona i zazdrosna o niego o taki efekt właśnie mu chodziło. Wszyscy się rozjechali do swoich domów mieli się zobaczyc na imprezie u Mikołaja.
_____________________
Masz wredoto moja i się ciesz <3 .: d .
Dziękuję za komentarze : ). : *.
6 komentarzy NN . ^^ .
Tagi:
opowiαdαnie .
Rozdział 2 .
Olivia poszła w to miejsce gdzie zawsze szła gdy było jej smutno i była przygnębiona. Był to plac zabaw, nie bawiły już się tam żadne dzieci był opuszczony było tam cicho i ponuro. Siadła na jednej ze starych huśtawek. Zaczęła lekko się na niej bujac odpychając się nogami. Czuła się jeszcze bardziej przybita i samotna. Nic ją nie łączyło z Mikołajem ale uczucie jakim go darzyła było silne.
Mikołaj szukał jej wszędzie. W końcu wpadł na pomysł mimo to że nie był zbytnio trzeźwy ale wiedział gdzie może znajdowac się Olivia i się nie mylił. Biegł przez park aż w końcu dotarł na placyk zauważył Olivie siedzącą na huśtawce. Serce jak by mu zamarło. Wziął głęboki oddech i podszedł do niej.
- Olivia... - Powiedział jak by nie był pewny co ma powiedziec .
- Zostaw mnie - W jej głosie było słychac smutek, żal i rozczarowanie. Nigdy nie widział jej w takim stanie.
- Nie zostawię . . Pewnie zobaczyłaś coś co..- nie zdążył nic powiedziec gdy ona mu przerwała .
- Mikołaj ... Nie jesteśmy razem. Masz prawo robic Sobie co chcesz i z kim chcesz co mi do tego ?. nic . Ale nie bez powodu to mnie tak bardzo zabolało - spojrzała na niego oczami pełnymi od łez. On wpatrywał się w nią przez chwilę i uświadomił sobie że jest śliczna, że mu zależy, że nie może jej stracic, że musi coś zrobic.
- Wiem co masz na myśli. Chce Ci powiedziec, że czuje to samo. Tylko, że nigdy nie wiedziałem się jak do tego zabrac - podrapał się głowie .
- Nie wysilaj się. Nie chce żebyś się na de mną użalał . . nie chce tego zrozum - Spojrzała na niego ostatni raz i wstała .
- Zaczekaj - Złapał ją za rękę i mocno przyciągnął do siebie. Gładził jej policzek. - Zakochałem się wiesz ?.
- Daj spokój co kol wiek dziś powiesz nie ma najmniejszego znaczenia. Jesteś pijany. Mógł byś mi się nawet oświadczyc a jutro i tak nic nie będziesz pamiętał - Spuściła wzrok .
- Tego nie da się zapomniec uwierz mi - Zbliżył się do niej. Ich usta dzieliły w tej sekundzie jedynie milimetry.
- Chciała bym Ci wierzyc - Wyszeptała .
- Cii. Czy ty zawsze musisz tyle gadac - musnął jej ciepłe, delikatne wargi. Chciała aby przestał ale nie mogła coś ją trzymało przy nim nie potrafiła mu uledz. Opętani coraz większa namiętnością całowali się nie zważając na wszystko w okół. Całował ją coraz bardziej czule. Pieścił jej podniebienie. Pierwszy raz czuł coś takiego było to coś niezwykłego nie umiał tego opisac. Ona poczuła się bezpiecznie, czuła się bezpiecznie w jego ramionach. Przez jeden pocałunek dał jej tyle szczęścia. W tej jednej sekundzie stanowili jednośc.
Gdy w końcu oderwali się od siebie Mikołaj uśmiechnął się do niej i powiedział :
- teraz wierzysz ?. - spojrzał jej głęboko w oczy .
- chyba - wtuliła się w niego. Wziął ją za rękę i zaczeli iśc w stronę jej domu.
- Odprowadzę Cię .
- No dobrze a co z resztą ? .zostali na imprezie - spytała zaniepokojona .
- Poradzą sobie - uśmiechnął się.
Szli resztę drogę w ciszy. Wystarczyła im tylko swoja obecnośc. Podeszli pod jej dom. Nie chciałsię z nią żegnac chciał nacieszyc się tym wieczorem tą nocą jak najdłużej.
- To może wejdziesz do środka ? - zaproponowała mu .
- ym no nie wiem. A co z twoimi starymi ?.
- wyjechali. Dośc często podróżują .
Bez chwili zasanowienie się zgodził. Weszli do jej domu .
_______________________
Ta. Wiem że pewna osoba bd cieszyła mordkę z powodu namiętu pomiędzy Olivią i Mikołajem ale to dobrze : D. Ta osóbka jest moim takim natchnieniem ^^ .
Mam nadzieję że choc troszeczkę się podoba.
~ . 5 Komentarzy Następny rozdział < 3.
Olivia poszła w to miejsce gdzie zawsze szła gdy było jej smutno i była przygnębiona. Był to plac zabaw, nie bawiły już się tam żadne dzieci był opuszczony było tam cicho i ponuro. Siadła na jednej ze starych huśtawek. Zaczęła lekko się na niej bujac odpychając się nogami. Czuła się jeszcze bardziej przybita i samotna. Nic ją nie łączyło z Mikołajem ale uczucie jakim go darzyła było silne.
Mikołaj szukał jej wszędzie. W końcu wpadł na pomysł mimo to że nie był zbytnio trzeźwy ale wiedział gdzie może znajdowac się Olivia i się nie mylił. Biegł przez park aż w końcu dotarł na placyk zauważył Olivie siedzącą na huśtawce. Serce jak by mu zamarło. Wziął głęboki oddech i podszedł do niej.
- Olivia... - Powiedział jak by nie był pewny co ma powiedziec .
- Zostaw mnie - W jej głosie było słychac smutek, żal i rozczarowanie. Nigdy nie widział jej w takim stanie.
- Nie zostawię . . Pewnie zobaczyłaś coś co..- nie zdążył nic powiedziec gdy ona mu przerwała .
- Mikołaj ... Nie jesteśmy razem. Masz prawo robic Sobie co chcesz i z kim chcesz co mi do tego ?. nic . Ale nie bez powodu to mnie tak bardzo zabolało - spojrzała na niego oczami pełnymi od łez. On wpatrywał się w nią przez chwilę i uświadomił sobie że jest śliczna, że mu zależy, że nie może jej stracic, że musi coś zrobic.
- Wiem co masz na myśli. Chce Ci powiedziec, że czuje to samo. Tylko, że nigdy nie wiedziałem się jak do tego zabrac - podrapał się głowie .
- Nie wysilaj się. Nie chce żebyś się na de mną użalał . . nie chce tego zrozum - Spojrzała na niego ostatni raz i wstała .
- Zaczekaj - Złapał ją za rękę i mocno przyciągnął do siebie. Gładził jej policzek. - Zakochałem się wiesz ?.
- Daj spokój co kol wiek dziś powiesz nie ma najmniejszego znaczenia. Jesteś pijany. Mógł byś mi się nawet oświadczyc a jutro i tak nic nie będziesz pamiętał - Spuściła wzrok .
- Tego nie da się zapomniec uwierz mi - Zbliżył się do niej. Ich usta dzieliły w tej sekundzie jedynie milimetry.
- Chciała bym Ci wierzyc - Wyszeptała .
- Cii. Czy ty zawsze musisz tyle gadac - musnął jej ciepłe, delikatne wargi. Chciała aby przestał ale nie mogła coś ją trzymało przy nim nie potrafiła mu uledz. Opętani coraz większa namiętnością całowali się nie zważając na wszystko w okół. Całował ją coraz bardziej czule. Pieścił jej podniebienie. Pierwszy raz czuł coś takiego było to coś niezwykłego nie umiał tego opisac. Ona poczuła się bezpiecznie, czuła się bezpiecznie w jego ramionach. Przez jeden pocałunek dał jej tyle szczęścia. W tej jednej sekundzie stanowili jednośc.
Gdy w końcu oderwali się od siebie Mikołaj uśmiechnął się do niej i powiedział :
- teraz wierzysz ?. - spojrzał jej głęboko w oczy .
- chyba - wtuliła się w niego. Wziął ją za rękę i zaczeli iśc w stronę jej domu.
- Odprowadzę Cię .
- No dobrze a co z resztą ? .zostali na imprezie - spytała zaniepokojona .
- Poradzą sobie - uśmiechnął się.
Szli resztę drogę w ciszy. Wystarczyła im tylko swoja obecnośc. Podeszli pod jej dom. Nie chciałsię z nią żegnac chciał nacieszyc się tym wieczorem tą nocą jak najdłużej.
- To może wejdziesz do środka ? - zaproponowała mu .
- ym no nie wiem. A co z twoimi starymi ?.
- wyjechali. Dośc często podróżują .
Bez chwili zasanowienie się zgodził. Weszli do jej domu .
_______________________
Ta. Wiem że pewna osoba bd cieszyła mordkę z powodu namiętu pomiędzy Olivią i Mikołajem ale to dobrze : D. Ta osóbka jest moim takim natchnieniem ^^ .
Mam nadzieję że choc troszeczkę się podoba.
~ . 5 Komentarzy Następny rozdział < 3.
Tagi:
Grr. opowiadanie.
Rozdział 1.
Zaczął się właśnie weekend. Ksawier, Alan, Mikołaj i Olivia właśnie szli do Miki. Cała piątka tego wieczoru miała zamiar wybrac się na imprezę do Marcela. Marcel był znany z tego że robił najlepsze imprezy w mieście.
Szli przez osiedla i placyk. Mikołaj jak zawsze zaczął swoją słynną gadkę :
- A bo wiecie co ?. - zaczął snuc .
- Co znów ?. Wiesz co tą Twoją śpiewkę o jednorożcach i że Jola Rutowicz Cię podnieca znamy - Powiedział z drwiną w głosie Ksawier poklepując go po plecach .
- Oj weź nie to ...ale tak przy okazji to jednorożce są mraśne - zaczął podskakiwac .
- Yy czasami się zastawiam i pewnie nie Ja jedna czy na pewno jesteś z tej planety albo w duchu czujesz się Jolą Rutowicz albo na serrio z Tobą jest coś nie tak - Powiedziała Olivia zasłaniając usta dłonią aby nie wybuchnąc obsesyjnym śmiechem. Ksawier i Alan nie wytrzymali .
Nagle Mikołaj skończył się wygłupiac te słowa zadziały na niego jak kubeł zimnej wody .
- Ohh Olivka jakaś ty miła - przymrużył swoje duże czekoladowe oczy i resztę drogi szedł w ciszy. Po 10 minutach drogi podeszli pod dom Mirelli. Mika jak zawsze z domu wychodziła na lajcie jej rodzice do późnej nocy pracowali w ich hotelu .
- Cześc wszystkim - wyszła ubrana w krótką spódniczkę i koszulkę z lekkim wycięciem na dekolcie . Podeszła do Olivi pocałowała ją w policzek na pczywitanie .
- No siema . Ale żeś się odjebała jaka szczur na otwarcie kanałów - zaśmiał się Alan puszczając jej oko.
- Jak Ci coś nie pasuje to możesz nie iśc - rzuciła mu krótko wzieła Olivke pod rękę i poszła z Nią przodem przed nimi . Po 20 min już byli u Marcela z daleka słychac było głośną muzykę i krzyki ludzi .
Marcel przy wejściu ich przywitał .
- Elos ludzie. No więc mówię krótko i na temat tam jest barek - pokazał na barek zatłoczony od ludzi - a tam jest coś ekstra dla panów i róbcie co chcecie - spojrzał znacząco na Ksawiera szturchając go łokciem .
- i wszystko jasne - ruszył przed siebie Ksawier zacierając ręce. Alan z Mikołajem jak jeden mąż od razu poszli za Nim .
- Zostałyśmy same - zaczęła Olivia wpatrując się w Mikołaja jak odchodzi zapatrzyła sie na dłużą chwilę.
- e mała co Cię wzięło ? - popatrzyła na przyjaciółkę kontem oka .
- y mnie nic ? . - ocknęła się. Zaczeła iśc w kierunku barku. Mika z Olivią siadły przy barku i wzięły sobie kolejkę Jack Daniels 'a . Olivia piła ale miała co do tego umiar w przeciwieństwie co do Mirelli. Mika zamawiała co raz drinka lub po prostu wódkę. Piła szybko nawet się przy tym nie krzywiła.
Podszedł do nich jakiś chłopak i zaczął podbijac do Mirelli.
- Cześc laska - siadł obok niej gapiąc jej się centralnie na biust.
- Cześc - powiedziała obojętnie popijając drinka .
- Zatańczysz ? - widac było że liczył na coś więcej niż taniec.
- Okey to chocmy - wzięła go za rękę. Mirella zniknęła z pola widzenia Olivi. Poczuła się samotna, pomyślała, że pójdzie do chłopaków zobaczyc co robią głównie chodziło jej o to aby zobaczyc się z Mikołajem zawsze trzymała go na dystans bała się mu powiedziec co czuje, bała się ,że on ją wyśmieje albo skończy z Nią znajomośc. Szła długim oświetlonym korytarzem na samym końcu były drzwi z napisem ,, loża prawdziwych mężczyzn " . Weszła tam lekko uchylając drzwi. Zauważyła Ksawiera w otoczeniu kilku dziewczyn podeszła do niego jednak widziała, że nie jest już świadomy co robi i co mówi.
- Ksawier ? !. - zaczęła go szturchac . - Ksawier Kurwa !. - krzyknęła .
- No Co maleńka ? - rozłożył ręce .
- Widziałeś gdzieś Mikołaja ? Albo Alana ?. chce wracac do domu - spojrzała na niego smutnymi oczami jednak on nic z tego sobie nie robił .
- Alan poszedł z jakaś panną do kibla a Mikołaj zdaje mi się że otworzysz tamte drzwi i go znajdziesz - pokazał na pokój obok .
- Okey dzięki .
Odeszła od niego. Nie pewnym krokiem podeszła do drzwi w których miał byc Mikołaj. Lekko je uchyliła. To co zobaczyła nie było niczym przyjemnym dla niej. Na łóżku leżał Mikołaj całujący jakąś nie znaną jej dziewczynę i obściskiwał ją po całym ciele.
- Mikołaj ? - powiedziała cicho a serce nagle jej przyśpieszyło. Wyszła trzaskając drzwiami. Biegła przed siebie wszystko było jej już obojętne ze łzami w oczach szła ciemną nocą nawet nie wiedziała gdzie.
Impreza dalej trwała. Mikołaj od razu się zerwał gdy usłyszał głośny trzask. Wyszedł z pokoju i poszedł do Ksawiera.
- Stary ?. Widziałeś może kto wchodził do pokoju tam gdzie ja byłem i no wiesz- zaczął się denerwowac.
- No wiem. Pewnie Olivia szukała Cię - wzruszył ramionami. Mikołaj na te słowa wyszedł z pokoju. Wybiegł z imprezy jak oparzony w nadzieji, że znajdzie Olivie na zewnątrz.
_______________
Pierwszy rozdział . Nie zbyt ciekawy ale nie wiedziałam jak mam zacząc. Pewna osoba chciała abym podkręciła atmosfere między Mikołajem a Olivią . ^^ . Postaram się na następny raz jakoś urozmaicic moje opowiadanie . ;*.
Zaczął się właśnie weekend. Ksawier, Alan, Mikołaj i Olivia właśnie szli do Miki. Cała piątka tego wieczoru miała zamiar wybrac się na imprezę do Marcela. Marcel był znany z tego że robił najlepsze imprezy w mieście.
Szli przez osiedla i placyk. Mikołaj jak zawsze zaczął swoją słynną gadkę :
- A bo wiecie co ?. - zaczął snuc .
- Co znów ?. Wiesz co tą Twoją śpiewkę o jednorożcach i że Jola Rutowicz Cię podnieca znamy - Powiedział z drwiną w głosie Ksawier poklepując go po plecach .
- Oj weź nie to ...ale tak przy okazji to jednorożce są mraśne - zaczął podskakiwac .
- Yy czasami się zastawiam i pewnie nie Ja jedna czy na pewno jesteś z tej planety albo w duchu czujesz się Jolą Rutowicz albo na serrio z Tobą jest coś nie tak - Powiedziała Olivia zasłaniając usta dłonią aby nie wybuchnąc obsesyjnym śmiechem. Ksawier i Alan nie wytrzymali .
Nagle Mikołaj skończył się wygłupiac te słowa zadziały na niego jak kubeł zimnej wody .
- Ohh Olivka jakaś ty miła - przymrużył swoje duże czekoladowe oczy i resztę drogi szedł w ciszy. Po 10 minutach drogi podeszli pod dom Mirelli. Mika jak zawsze z domu wychodziła na lajcie jej rodzice do późnej nocy pracowali w ich hotelu .
- Cześc wszystkim - wyszła ubrana w krótką spódniczkę i koszulkę z lekkim wycięciem na dekolcie . Podeszła do Olivi pocałowała ją w policzek na pczywitanie .
- No siema . Ale żeś się odjebała jaka szczur na otwarcie kanałów - zaśmiał się Alan puszczając jej oko.
- Jak Ci coś nie pasuje to możesz nie iśc - rzuciła mu krótko wzieła Olivke pod rękę i poszła z Nią przodem przed nimi . Po 20 min już byli u Marcela z daleka słychac było głośną muzykę i krzyki ludzi .
Marcel przy wejściu ich przywitał .
- Elos ludzie. No więc mówię krótko i na temat tam jest barek - pokazał na barek zatłoczony od ludzi - a tam jest coś ekstra dla panów i róbcie co chcecie - spojrzał znacząco na Ksawiera szturchając go łokciem .
- i wszystko jasne - ruszył przed siebie Ksawier zacierając ręce. Alan z Mikołajem jak jeden mąż od razu poszli za Nim .
- Zostałyśmy same - zaczęła Olivia wpatrując się w Mikołaja jak odchodzi zapatrzyła sie na dłużą chwilę.
- e mała co Cię wzięło ? - popatrzyła na przyjaciółkę kontem oka .
- y mnie nic ? . - ocknęła się. Zaczeła iśc w kierunku barku. Mika z Olivią siadły przy barku i wzięły sobie kolejkę Jack Daniels 'a . Olivia piła ale miała co do tego umiar w przeciwieństwie co do Mirelli. Mika zamawiała co raz drinka lub po prostu wódkę. Piła szybko nawet się przy tym nie krzywiła.
Podszedł do nich jakiś chłopak i zaczął podbijac do Mirelli.
- Cześc laska - siadł obok niej gapiąc jej się centralnie na biust.
- Cześc - powiedziała obojętnie popijając drinka .
- Zatańczysz ? - widac było że liczył na coś więcej niż taniec.
- Okey to chocmy - wzięła go za rękę. Mirella zniknęła z pola widzenia Olivi. Poczuła się samotna, pomyślała, że pójdzie do chłopaków zobaczyc co robią głównie chodziło jej o to aby zobaczyc się z Mikołajem zawsze trzymała go na dystans bała się mu powiedziec co czuje, bała się ,że on ją wyśmieje albo skończy z Nią znajomośc. Szła długim oświetlonym korytarzem na samym końcu były drzwi z napisem ,, loża prawdziwych mężczyzn " . Weszła tam lekko uchylając drzwi. Zauważyła Ksawiera w otoczeniu kilku dziewczyn podeszła do niego jednak widziała, że nie jest już świadomy co robi i co mówi.
- Ksawier ? !. - zaczęła go szturchac . - Ksawier Kurwa !. - krzyknęła .
- No Co maleńka ? - rozłożył ręce .
- Widziałeś gdzieś Mikołaja ? Albo Alana ?. chce wracac do domu - spojrzała na niego smutnymi oczami jednak on nic z tego sobie nie robił .
- Alan poszedł z jakaś panną do kibla a Mikołaj zdaje mi się że otworzysz tamte drzwi i go znajdziesz - pokazał na pokój obok .
- Okey dzięki .
Odeszła od niego. Nie pewnym krokiem podeszła do drzwi w których miał byc Mikołaj. Lekko je uchyliła. To co zobaczyła nie było niczym przyjemnym dla niej. Na łóżku leżał Mikołaj całujący jakąś nie znaną jej dziewczynę i obściskiwał ją po całym ciele.
- Mikołaj ? - powiedziała cicho a serce nagle jej przyśpieszyło. Wyszła trzaskając drzwiami. Biegła przed siebie wszystko było jej już obojętne ze łzami w oczach szła ciemną nocą nawet nie wiedziała gdzie.
Impreza dalej trwała. Mikołaj od razu się zerwał gdy usłyszał głośny trzask. Wyszedł z pokoju i poszedł do Ksawiera.
- Stary ?. Widziałeś może kto wchodził do pokoju tam gdzie ja byłem i no wiesz- zaczął się denerwowac.
- No wiem. Pewnie Olivia szukała Cię - wzruszył ramionami. Mikołaj na te słowa wyszedł z pokoju. Wybiegł z imprezy jak oparzony w nadzieji, że znajdzie Olivie na zewnątrz.
_______________
Pierwszy rozdział . Nie zbyt ciekawy ale nie wiedziałam jak mam zacząc. Pewna osoba chciała abym podkręciła atmosfere między Mikołajem a Olivią . ^^ . Postaram się na następny raz jakoś urozmaicic moje opowiadanie . ;*.
Tagi:
Opowiadania .
Mirellka ~. Ksywa Mika, Mania . Jest zwykłą dziewczyną . Ma 16 lat. Ma brązowe włosy i błękitne oczy. Jest średniego wzrostu. Często przebywa ze swoją grupą .Ich paczka liczy 5 osób : Ona, Olivia, Ksawier, Alan i Mikołaj. Głównie z nimi się zadaje. Jest typem imprezowej dziewczyny. Pije z umiarem choc nie pali. Lubi ryzykowne akcje, bmx'y, bokserki i kręcą ją tatuaże u chłopaków . Jej rodzice prowadzą znany hotel .
Olivia ~. Ksywa Flosia. Jest z charakteru podobna do Miki. Świetnie dogaduje się z chłopakami. Nie ma problemów ze zdobyciem faceta jest ładną, zgrabną dziewczyną. Typ imprezowiczki. Ma zwariowane pomysły i duże poczucie humoru. Nie lubi mówic do chłopaków zdrobniałych słówek. Skrycie kocha się w Mikołaju choc wie że szaleje za nim tłum lasek.
Ksawier ~. Jest wysoki i przystojny. Ma 18 lat. Każda dziewczyna chce z nim chodzic . Często wykorzystuje to że dziewczyny na niego lecą. Świetnie jeździ na bmxsie, desce i motorze. Ma własną kapele grającą rocka . Jest najpopularniejszy w szkole. Najbardziej ze wszystkich przyjaźni się z Mirellką .
Alan ~. Brat Olivi. Jest troskliwym bratem. Często chodzi na siłownie aby panny na niego leciały. Najchętniej chodzi na imprezy do domu Miki i na rampy. Jeździ głównie swoim szybkim motorem .
Mikołaj ~. Lubi się modnie ubierac trochę wzoruje się na Jeydona Walda. Ma długie ciemne włosy. Dziewczyny za nim szaleją. Jest przystojny często do niego krzyczą ,, seksiak " lub ,, dziuniek " miał mnóstwo dziewczyn i lubi z Nimi flirtowac choc podoba mu się Olivia. Gra w kapeli Ksawiera na gitarze elektrycznej . Umie grac też na perce. Lubi jeździc na desce i bmxsie. Jest bardzo popularny. Lubi żartowac na temat jednorożców co wszystkich rozbawia do łez. Dośc często urządza imprezy nie w swoim domu pod nieobecnośc rodziców .
_____________________
To moja pierwsza notka taka wstępna : ) . Mam nadzieję że mój blok się spodoba .
Olivia ~. Ksywa Flosia. Jest z charakteru podobna do Miki. Świetnie dogaduje się z chłopakami. Nie ma problemów ze zdobyciem faceta jest ładną, zgrabną dziewczyną. Typ imprezowiczki. Ma zwariowane pomysły i duże poczucie humoru. Nie lubi mówic do chłopaków zdrobniałych słówek. Skrycie kocha się w Mikołaju choc wie że szaleje za nim tłum lasek.
Ksawier ~. Jest wysoki i przystojny. Ma 18 lat. Każda dziewczyna chce z nim chodzic . Często wykorzystuje to że dziewczyny na niego lecą. Świetnie jeździ na bmxsie, desce i motorze. Ma własną kapele grającą rocka . Jest najpopularniejszy w szkole. Najbardziej ze wszystkich przyjaźni się z Mirellką .
Alan ~. Brat Olivi. Jest troskliwym bratem. Często chodzi na siłownie aby panny na niego leciały. Najchętniej chodzi na imprezy do domu Miki i na rampy. Jeździ głównie swoim szybkim motorem .
Mikołaj ~. Lubi się modnie ubierac trochę wzoruje się na Jeydona Walda. Ma długie ciemne włosy. Dziewczyny za nim szaleją. Jest przystojny często do niego krzyczą ,, seksiak " lub ,, dziuniek " miał mnóstwo dziewczyn i lubi z Nimi flirtowac choc podoba mu się Olivia. Gra w kapeli Ksawiera na gitarze elektrycznej . Umie grac też na perce. Lubi jeździc na desce i bmxsie. Jest bardzo popularny. Lubi żartowac na temat jednorożców co wszystkich rozbawia do łez. Dośc często urządza imprezy nie w swoim domu pod nieobecnośc rodziców .
_____________________
To moja pierwsza notka taka wstępna : ) . Mam nadzieję że mój blok się spodoba .
Tagi:
opowiadania .








